Wygłoszone konferencje

29 GPP - dzień 12. - "Komunia z Bogiem poprzez małżeństwo"

1. Jan Paweł II “Familiaris consortio” MAŁŻEŃSTWO - KOMUNIĄ MIĘDZY BOGIEM I LUDŹMI

Komunia miłości pomiędzy Bogiem i ludźmi, stanowiąca zasadniczą treść Objawienia i doświadczenia wiary Izraela, znajduje swój wymowny wyraz w przymierzu oblubieńczym zawartym pomiędzy mężczyzną i kobietą.

 

Stąd też główny przekaz Objawienia: "Bóg miłuje swój lud", zostaje wypowiedziany również żywymi  i konkretnymi słowami, poprzez które mężczyzna i kobieta wyrażają swoją miłość małżeńską. Więź ich miłości staje się obrazem i znakiem Przymierza łączącego Boga z Jego ludem . I ten sam grzech, który może zranić przymierze małżeńskie, staje się obrazem niewierności ludu wobec swego Boga; bałwochwalstwo jest prostytucją , niewierność jest cudzołóstwem, nieposłuszeństwo wobec prawa jest odrzuceniem miłości oblubieńczej Pana. Jednakże niewierność Izraela nie niszczy odwiecznej wierności Pana, a zatem miłość Boża zawsze wierna staje się wzorem więzów wiernej miłości, jakie powinny łączyć małżonków

 

2. Konst. dogm. o Kościele w Świecie Współczesnym mówi tak o małżeństwie:

 

" Chrystus Pan szczodrze pobłogosławił tę miłość, która powstała z Bożego źródła Miłości i została ustanowiona na obraz Jego jedności z Kościołem. Jak bowiem niegdyś Bóg wyszedł naprzeciw swojemu ludowi z przymierzem miłości i wierności, tak teraz Zbawca ludzi i Oblubieniec Kościoła wychodzi naprzeciw chrześcijańskich małżonków przez Sakrament Małżeństwa. I pozostaje z nimi nadal po to, aby tak jak On umiłował Kościół i wydał zań samego siebie, również małżonkowie poprzez obopólne oddanie się sobie, miłowali się wzajemnie  w trwałej wierności.

 

Miłość Chrystusa do swego ludu jest trwała, nieodwołalna, płodna, wierna, ofiarna, paschalna. Jest to wzór dla miłości małżeńskiej.

 

3. Mówi się o pielęgnowaniu miłości małżeńskiej  na  trzech ołtarzach:

I Ołtarzu modlitwy, przy którym małżonkowie budują więź z Jezusem Chrystusem, zapraszają Go do swojego codziennego życia i w ten sposób odkrywania Jego obecności we wszystkim co dzieje się w małżeństwie. Prowadzi on do spotkania z Bogiem w sakramencie pojednania i Eucharystii.

 

II Ołtarzu stołu, przy którym małżonkowie spotykają się żeby jeść wspólnie posiłek, ale też przede wszystkim, żeby rozmawiać (...). budują więź poprzez szukanie czasu dla bycia razem, uczenie się rozmawiania o wszystkich sprawach wspólnego życia, wspieranie się i pomaganie sobie w codziennym życiu.

 

III Ołtarzu łoża małżeńskiego -  przy którym małżonkowie  spotykają się, by jednoczyć się w sposób najbardziej intymny, budują więź dzieląc się miłością i przyjemnością poprzez współżycie seksualne. Na tym ołtarzu małżonkowie złączeni sakramentem małżeństwa w sposób szczególny odkrywają, że ich ciała uczestniczą w przekazywaniu miłości Boga drugiej osobie i współpracują z Bogiem Stwórcą przy poczęciu potomstwa.

 

4. Niektóre wskazówki na drodze jedności duchowej małżonków

 

1. Wdzięczność - prawidłowo odbierać miłość małżonka - to okazywać wdzięczność, dostrzegać
i przyjmować  z wdzięcznością wszelkie  nawet niewielkie  - naszym zdaniem - okruchy dobroci, miłości. Pomocne tutaj może być spojrzenie w prawdzie na okazywaną przeze mnie miłość

 

2. Nie koncentrowanie przesadne się na sobie i na własnych potrzebach  -  jak mówił Św. Paweł w liście do Rzymian Rz 14, 7 - nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie –

ks. F. Blachnicki upatruje  lekarstwo na egoizm w  rozwijaniu cnoty wstrzemięźliwości która ma dotyczyć:

 

1. realizacji własnych egoistycznych zamierzeń wynikających z nieuporządkowanej    miłości własnej (np. rozrywki bez współmałżonka, nieuzgodnione zakupy, decyzje    dotyczące pracy zawodowej nie liczące się ze zdaniem współmałżonka)

 

2. nieopanowanych namiętności seksualnych - życie w czystości (polecenie rekolekcji    dotyczących aktu małżeńskiego)

 

3.  alkoholu, innych używek, telewizji, internetu

 

(przykłady trudności małżeńskich - do rozpadu włącznie)

 

Zapieranie się siebie wymaga wypracowania konkretnej metody pracy nad sobą i konsekwentne postanowienie. Metodą taką jest praktykowanie reguły życia, codziennego  rachunku sumienia.

 

Praca duchowa powinna prowadzić nas do postawy  akceptacji siebie - spojrzenie na siebie samego w prawdzie i z miłością - bo tak patrzy na nas Bóg - to On mnie stworzył, uczynił to z miłości i wciąż mnie kocha bezwarunkowo. Jak mówi

 

" Ponieważ drogi jesteś w moich oczach, nabrałeś wartości i Ja cię miłuję... Nie lękaj się, bo jestem z tobą (Iz 43, 4-5). Zamazywanie tej podstawowej prawdy jest dziełem ojca kłamstwa, naszego oskarżyciela - Złego Ducha - którego działanie musimy demaskować każdego dnia.

 

Brak spojrzenia na siebie samego z miłością jest często przyczyną naszego odchodzenia od Boga - odchodzimy od surowego sędziego nie mogąc znieść jego surowości - ale to nie jest prawdziwy Bóg  tylko nieprawdziwy Jego obraz

 

3. Pomoc indywidualna poprzez kierownictwo duchowe - potrzebne jest wszystkim, źródła naszych trudności, niepowodzeń duchowych czy małżeńskich leżą w naszych nieuzdrowionych ranach okresu dzieciństwa i młodości

 

2. Słowem “duchowość” określamy zarówno praktykę życia duchowego, jak i usystematyzowaną refleksję nad życiem duchowym. Duchowość mówi o tym, co jest szczególnie akcentowane kiedy patrzymy  na całość Objawienia - chociaż duchowość chrześcijańska jest jedna to  jednak duchowość ta praktykowana jest w wielorakich formach. Mówimy więc o duchowości małżeńskiej, kapłańskiej, o duchowości osób konsekrowanych.

 

Wyodrębnienie duchowości małżeńskiej - jako odrębnej  od duchowości kapłańskiej i zakonnej - nastąpiło stosunkowo niedawno  - wiąże się z Soborem Watykańskim II.

 

Dla małżeństw zjednoczonych sakramentem małżeństwa nie ma innej drogi uświęcania się poza ich miłością, pochwyconą i przemienioną przez miłość Bożą .

 

 

Duchowość małżeńska - to droga   dążenia do świętości w jedności ze współmażonkiem akcentująca Łaskę płynącą  z sakramentu małżeństwa i charyzmatu gałęzi rodzinnej .

 

3. ZBIGNIEW NOSOWSKI Parami do nieba. Małżeńska droga świętości

Włoski teolog Elio Guerriero napisał, że dzięki licznym beatyfikacjom i kanonizacjom, jakie przeprowadził Jan Paweł II, “wyłoniła się nowa generacja świętych – piękna, młoda i urzekająca”. Teraz w tym panteonie zaczynają pojawiać się święte pary małżeńskie. One też powinny być piękne, młode i urzekające. Innymi słowy – ich duchowość powinna być jak najbliższa problemom i potrzebom współczesnych małżeństw.

Dzięki nowatorskiej teologii ciała oraz beatyfikacji Marii i Alojzego Beltrame Quattrocchi Jan Paweł II zaczął nadrabiać wielowiekowe zaniedbanie Kościoła.

Wyzwania są pod tym względem wielkie, gdyż nie ma wzorców chrześcijańskiej duchowości przeżywanej przez parę małżeńską. Istnieje zaś wiele głęboko zakorzenionych przekonań, które fałszywie formułują priorytety w duchowym życiu małżeństwa. Z pewnością jest na przykład pewna liczba pobożnych małżeństw codziennie uczestniczących we Mszy świętej, które postawione wobec dylematu – “udział we Mszy albo odrabianie lekcji z dziećmi” – wybiorą Eucharystię w przekonaniu, że w relacji międzyludzkiej łatwiej nadrobić zaniedbania.

A przecież świecka świętość nie oznacza konieczności codziennego udziału we Mszy świętej! Duchowe złączenie z ofiarą Chrystusa może się dokonywać na wiele innych sposobów w codziennym życiu małżeńskim i rodzinnym, w przeżywaniu problemów zawodowych i międzyludzkich. Włoscy autorzy, Maria i Gigi Avanti, napisali: “Konieczne jest, aby wszyscy wewnętrznie utwierdzili się w przekonaniu, że nie jest czasem skradzionym liturgii czas poświęcony wspólnemu życiu braterskiemu w rodzinie i że jest to tzw. liturgia rodzinna…”. Zdaniem tego włoskiego małżeństwa, uświęcenie pary małżeńskiej “będzie miało miejsce w domu, a nie na ołtarzu, chociaż nie straci się oczywiście z oczu ołtarza”.

Klucza do duchowego przeżywania małżeństwa jako drogi uświęcenia nie może ofiarować tradycyjna duchowość zakonna, która opierała się na założeniu konieczności oderwania człowieka od spraw ziemskich ku sprawom Boskim. W małżeństwie – i szerzej: w życiu świeckich chrześcijan – chodzi zaś o to, aby odnajdywać Boski wymiar spraw ziemskich. Nie chodzi wcale o to, aby życie małżeńskie stawało się klasztorem! Ma ono być życiem prawdziwie małżeńskim ze wszystkimi jego radościami i troskami.

4. Luigi i Maria Beltrame Quattrocchi

 

Małżeństwo beatyfikował Jan Paweł II 21 października 2001, w Rzymie, celowo w dwudziestą rocznicę opublikowania adhortacji apostolskiej Familiaris Consortio (1981). Cytując ten dokument, "wedle zamysłu Bożego rodzina (...) na mocy swego posłannictwa ma stawać się coraz bardziej tym, czym jest, czyli wspólnotą życia i miłości w dążeniu, które (...) znajdzie swoje ostateczne spełnienie w Królestwie Bożym", małżonkowie powołani są zaś do świętości dzięki łasce, która nie wyczerpuje się w samym sprawowaniu sakramentu, ale towarzyszy im przez całe życie". Małżeństwo Luigiego i Marii stanowi, zdaniem Jana Pawła II, doskonałe tego świadectwo. Symboliczne znaczenie ma również fakt, iż beatyfikacja Quattrocchich miała miejsce w pierwszym roku nowego stulecia, bowiem wyniesienie na ołtarze pary małżeńskiej stało się – zdaniem wielu – przełomem w duchowości

 

Rodzina Luigiego przeniosła się do Rzymu. Kiedy w 1916 we Włoszech w środowisku chrześcijańskim narodziło się harcerstwo, Luigi dostrzegł jego istotną rolę w wychowaniu młodzieży i stał się z jednym z jego promotorów. Maria urodziła się 24 czerwca 1884. Miała ze swoim mężem czworo dzieci.

 

Za namową ojca duchownego po 20 latach małżeństwa Maria i Luigi złożyli ślub czystości. Luigi miał wtedy 46 lat a Maria 41. Decyzja ta podyktowana była pragnieniem wspólnego oddania się Bogu oraz wiarą w to, iż owo oddanie pogłębi ich wzajemną jedność i miłość dzięki rozwinięciu duchowego bogactwa. Maria pisała wtedy do męża:

“Mój kochany, możesz być pewny, że moja miłość do ciebie i czułość, jaką we mnie teraz wzbudzasz, są nieporównywalnie większe niż dawniej. Zrozum, że nie musisz czekać na niebo, żeby się ze mną zjednoczyć. Już teraz jesteś ze mną tak ściśle zjednoczony, jak nigdy przedtem. Pan Bóg nie dzieli, lecz łączy, bo jest Miłością. Pan Bóg jest radością, a nie smutkiem”

 

Życie Marii po śmierci Luigiego

 

Szczęśliwe życie małżeńskie wzniecało w Marii pragnienie bycia ze swoim mężem na wieczność. Dawała mu wyraz w licznych tekstach, nabrało ono jednak realnych kształtów dopiero w obliczu śmierci Luigiego. Wtedy to objawiła się Marii komunia osób silniejsza niż śmierć:

 

“Byliśmy jedną wielką bryłą skalną, jednolitą, bo utworzoną z jednego materiału. Nigdy tak wyraźnie nie ujrzałam chrześcijańskiego małżeństwa w postaci jednolitego głazu, jak wówczas, gdy wynoszono z domu martwe ciało Alojzego. Straciłam odłamek skalnej bryły, którą razem tworzyliśmy. Ten jednolity głaz był chciany przez Boga i uświęcony przez sakrament małżeństwa, stworzony i uformowany przez wzajemne zrozumienie i miłość. To miłość sprawiła, że stał się niepodzielny, niemożliwy do rozbicia.”

 

Na krótko po śmierci Luigiego Maria – jak sama wyznaje – odczuwała stałą obecność swojego męża, zwłaszcza podczas modlitwy oraz w trakcie przyjmowania komunii. Do tego doświadczenia przygotowali ją kierownicy duchowi, którzy zapewniali, iż w obliczu śmierci łączność Luigiego z Marią stanie się coraz głębsza i wyraźniejsza. Błogosławona pozostawiła po sobie jedną z wielu notatek, w której daje wyraz swojej wiary w ponowne pojednanie z ukochanym w doskonałej komunii osób w niebie:

 

“Ufam, że Pan Bóg pozwoli nam kiedyś połączyć się w w swoim Królestwie w niebie, razem zanurzyć się w tym samym oceanie wiekuistego światła i miłości, w ogniu wiekuistej prawdy. Będziemy tam wszyscy razem, na zawsze”

 

Maria swoją postawą okazała niewzruszoną ufność w to, iż miłość jej i jej męża trwa, zaś w życiu wiecznym osiągnie swoją pełnię. Jej przykład stanowi świadectwo wiary katolickiej na temat miłości i komunii osób, które rozwijane w sakramentalnym małżeństwie, w Bogu zostaną uwiecznione i pomnożone. Sama zmarła 26 sierpnia 1965, na czternaście lat po Luigim.

 

5.  Tertulian Ad uxorem jako “opis wspaniałej rzeczywistości małżeństwa przeżywanego w świetle wiary”:

 

“Jakże piękną parę tworzy dwoje wierzących, którzy mają udział w tej samej nadziei, tym samym ideale, tym samym sposobie życia, tej samej służbie! (...) Razem się modlą, razem klękają, razem poszczą. Wzajemnie się pouczają i wspierają. Razem stają w świętym zgromadzeniu, razem zasiadają do uczty Pańskiej, razem znoszą próby i prześladowania. (...) Odmawiają na dwa głosy psalmy i hymny, prześcigają się, kto lepiej śpiewa na cześć Boga. Widząc to i słysząc, Chrystus raduje się i zsyła małżonkom swój pokój. Gdzie jest ich dwoje, tam jest i Chrystus”