Wygłoszone konferencje

29 GPP - dzień 8. - "Komunia z Bogiem przez Eucharystię"

Z traktatu św. Hilarego, biskupa, O Trójcy Świętej

>Jeżeli naprawdę "Słowo Ciałem się stało", a my rzeczywiście przyjmujemy to Słowo, które Ciałem się stało, jako pokarm Pański, to czyż nie należy przyjąć, że dzięki temu Pan istotnie w nas przebywa? Bo gdy narodził się jako człowiek, przyjął na zawsze naszą ludzką naturę, zjednoczył ją z naturą Boską, dał nam ją w sakramencie Jego Ciała, który mamy przyjmować. W ten sposób stajemy się wszyscy jedno: bo w Chrystusie jest Ojciec, a Chrystus jest w nas. Chrystus jest w nas przez swoje Ciało, a my jesteśmy w Nim. Nasza zaś natura, która jest w Chrystusie, jest w Bogu.

Pan świadczy, że nasza jedność z Nim opiera się na tej naturze: "Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim". Nikt nie będzie w Nim trwał, jeżeli On pierwszy nie przyjdzie do niego, i tylko tego włączy w swoje Ciało, kto Ciało to będzie spożywał.

Pan odkrył tajemnicę tej doskonałej jedności we wcześniej wypowiedzianych słowach: "Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, i Ja żyję przez Ojca; a ten, kto spożywa moje Ciało, będzie żył przeze Mnie". Chrystus żyje więc przez Ojca i jak On żyje przez Ojca, tak my żyjemy przez Jego Ciało.

Każde porównanie zmierza ku temu, aby wyjaśnić na przykładzie istotę rzeczy i przez przykład ułatwić jej zrozumienie. Przyczyną życia Bożego w nas jest to, że w nas, ludziach cielesnych, przebywa cieleśnie Chrystus. Dzięki temu żyjemy przez Niego tak, jak On żyje przez Ojca<.

 

EUCHARYSTIA W KATECHIZMIE KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO

Eucharystia jest „źródłem i zarazem szczytem całego życia chrześcijańskiego”. „Inne zaś sakramenty, tak jak wszystkie kościelne posługi i dzieła apostolstwa, wiążą się ze świętą Eucharystią i do niej zmierzają. W Najświętszej bowiem Eucharystii zawiera się całe duchowe dobro Kościoła, a mianowicie sam Chrystus, nasza Pascha. (KKK 1324)

„Eucharystia oznacza i urzeczywistnia komunię życia z Bogiem i jedność Ludu Bożego, przez które Kościół jest sobą. Jest ona szczytem działania, przez które Bóg w Chrystusie uświęca świat, a równocześnie szczytem kultu, jaki ludzie w Duchu Świętym oddają Chrystusowi, a przez Niego Ojcu”. ( KKK 1325)

Pielgrzymujący Lud Boży, nieustannie celebrując Eucharystię, głosząc Misterium Paschalne Jezusa, „aż przyjdzie” (1 Kor 11, 26), zmierza „wąską drogą krzyża” do niebieskiej uczty, gdzie wszyscy wybrani zasiądą przy stole Królestwa. ( KKK 1344)

Eucharystie powinniśmy więc pojmować:
- jako dziękczynienie i uwielbianie Ojca;
- jako pamiątkę ofiary Chrystusa i Jego Ciała;
- jako obecność Chrystusa dzięki mocy Jego słowa i Jego Ducha. ( KKK 1358)

Eucharystia jako odpowiedź na tęsknotę człowieka

Tęsknota za prawdziwą wspólnotą, wpisana głęboko w samą naturę ludzką, zderza się z nieskutecznością naszych ludzkich wysiłków. Nie potrafimy sami z siebie tworzyć prawdziwej, głębokiej jedności. Nawet odrodzeni w Chrystusie, doświadczamy rozdarcia sięgającego głębi naszych serc i promieniującego na wszelkie nasze relacje.

Dlatego nieustannie potrzebujemy Zbawiciela, Tego, który udzieli nam daru jedności. Potrzebujemy Tego, który za cenę swojej śmierci i zmartwychwstania pojedna nas z Bogiem Ojcem i między nami.


Chrystus wypełnia swoje posłannictwo jednoczenia ludzi z Ojcem i między nimi w Kościele, a szczególnie przez Eucharystię, która jest „zwieńczeniem wszystkich sakramentów. Dzięki niej osiągamy doskonałą komunię z Bogiem Ojcem przez utożsamienie się z Jednorodzonym Synem, dzięki działaniu Ducha Świętego" (Ecclesia de Eucharistia, n. 34).

Eucharystia wprowadza nas w przestrzeń łaski - zupełnie niezasłużonego, darmowego obdarowania Bożą miłością. Zaproszeniem do wspólnoty jest Słowo Boga, przez które wyrwani zostajemy z samotności, w jakiej zamyka nas grzech - odwrócenie się od Boga i od drugiego człowieka. Bóg w Chrystusie powtarza każdemu z nas: „Niedobrze, by człowiek był sam... (Rdz 2,18). To słowo jest „żywe i skuteczne" do tego stopnia, że gdy je przyjmujemy, stajemy się rzeczywiście zgromadzeniem, Ludem Bożym, Kościołem.

W Eucharystii Bóg daje najpełniejszą odpowiedź na naszą ludzką bezradność wobec rozbicia i podziałów. Spotykamy w niej Syna Bożego, jako wywyższonego na Krzyżu, aby nas - rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno (por. J 11,52).

Boża inicjatywa uprzedza każdy nasz wysiłek, choć nie pozostawia nas bezczynnymi.

Ofiara - źródłem Komunii

W Eucharystii jednoczy nas miłość, wyrażająca się w ofierze. Wydając samego siebie za nas, Chrystus zburzył mur wrogości, oddzielający nas od Boga i dzielący nas miedzy nami. Jednak Jego ofiara, przekazana w znaku podczas ostatniej wieczerzy i dopełniona na Golgocie, nie pozostaje dla nas przeszłością. W każdej Mszy św. staje się ona dla nas teraźniejszością. Przez Eucharystię krzyż Chrystusa, ponad granicą wieków, dosięga barier i murów, które dzielą nas aktualnie. „On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części [ludzkości] uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur - wrogość (Ef 2,14). Eucharystia jest wciąż tą samą, jedyną ofiarą Chrystusa, mocą której dokonuje się nasze zjednoczenie w Duchu Świętym z Bogiem Ojcem, oraz między nami.

Nawrócenie - jedyną droga do Komunii

Obdarowanie jednoczącą miłością Boga zawiera w sobie naglące wezwanie. Nie można tej miłości przyjąć inaczej niż przez pojednanie i przebaczenie, bez którego nie ma prawdziwej wspólnoty. Obejmuje ono relację do Boga oraz do braci, przy czym nie możliwe jest prawdziwe pojednanie z Bogiem i doświadczenie Jego przebaczenia, bez pojednania się z braćmi przez przyjęcie i ofiarowanie przebaczenia w imię Chrystusa. Akt pokutny na początku Mszy św. przypomina nam o tym, gdy mówimy: „Spowiadam się Bogu Wszechmogącemu i wam, braci i siostry, że bardzo zgrzeszyłem..." Nie można wejść w sprawowanie Eucharystii inaczej, jak tylko drogą pokuty i nawrócenia.

Przyjmowanie Eucharystii w sytuacji, gdy grzech oddziela człowieka od Chrystusa nie było by komunią, lecz raczej lekceważeniem i pogardą miłości Bożej. Prawdą jest, że Eucharystia nie jest nagrodą dla doskonałych lecz „chlebem pielgrzymów" zmagających się z własną słabością. Jednak odnowa podejmowania wysiłku nawrócenia w sposób określony przez Chrystusa w Kościele, a więc, w wypadku grzechu ciężkiego, przez sakramentalną pokutę, uniemożliwia prawdziwe zjednoczenie się człowieka z Chrystusem - czyli prawdziwą komunię.

Grzech zawsze nadweręża i niszczy naszą komunię z Bogiem i braćmi. Ojciec Święty przypomina, że „sakramenty Eucharystii i Pojednania są ze sobą ściśle związane. Jeśli Eucharystia w sposób sakramentalny uobecnia odkupieńczą Ofiarę Krzyża, oznacza to, iż wynika z niej nieustanna potrzeba nawrócenia, osobistej odpowiedzi na wezwanie, jakie św. Paweł skierował do chrześcijan w Koryncie: «W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem!» (2 Kor 5, 20). Jeżeli więc chrześcijanin ma na sumieniu brzemię grzechu ciężkiego, to, aby mógł mieć pełny udział w Ofierze Eucharystycznej, obowiązkową staje się droga pokuty, poprzez sakrament Pojednania" (Ecclesia de Eucharistia, n. 37).

W sprawowaniu Eucharystii poza aktem pokuty, przewidziany jest pewien ważny znak Komunii. Zanim przyjmiemy zaproszenie do Stołu Pańskiego, zostajemy wezwani do przekazania sobie znaku pokoju. Zanim złączy nas Komunia eucharystyczna potrzeba, byśmy wobec sióstr i braci okazali gotowość życia w jedności i miłości wzajemnej. Potrzeba, byśmy gestem życzliwości i otwartości okazali pragnienie życia w prawdziwej jedności ze wszystkim, z którymi złączy nas udział w ciele i Krwi Chrystusa. To wręcz ostatnia chwila, aby sobie uświadomić, że nie może być prawdziwej komunii z Chrystusem, jeśli czyjeś serce pozostaje zamknięte niechęcią, nienawiścią, brakiem przebaczenia, w stosunku do bliźniego.

W liście na nowe tysiąclecie Jan Paweł II zaznaczył, że „duchowość komunii to umiejętność «czynienia miejsca» bratu, wzajemnego «noszenia brzemion» (por. Ga 6, 2) i odrzucania pokus egoizmu, które nieustannie nam zagrażają, rodząc rywalizację, bezwzględne dążenie do kariery, nieufność, zazdrość. Nie łudźmy się: bez takiej postawy duchowej na niewiele zdałyby się zewnętrzne narzędzia komunii. Stałyby się bezdusznymi mechanizmami, raczej pozorami komunii niż sposobami jej wyrażania i rozwijania" (Novo Millennio Ineunte 43).

Pokarm, który przemienia

Ile razy w ciągu całego życia przyjmowałem już Komunię św.? Oczywiście nie chodzi w tym miejscu o dane statystyczne. Warto jednak uświadomić sobie, że w każdej Komunii Chrystus karmi mnie swoim Ciałem i Krwią - staje się dla mnie pokarmem. Przez ten dar, mój Zbawiciel jednoczy się ze mną. Podobnie jak w porządku naturalnym nasz organizm przyswaja sobie przyjmowany pokarm, czerpiąc z niego energię konieczną do życia oraz używając go jako budulca dla własnych komórek, tak też dzieje się w życiu duchowym. Chrystus staje się naszym pokarmem, aby przeniknąć nas sobą „do szpiku kości", aby za każdą Komunią było Go w nas więcej i więcej, aż „Chrystus się w nas w pełni ukształtuje" (por. Ga 4,19).


Rosnące zanieczyszczenie środowiska sprawia, że wielu ludzi poszukuje dziś tak zwanej „zdrowej żywności". Nie chcą, aby w ich organizmach wraz z pokarmem gromadziły się szkodliwe substancje. W Eucharystii przyjmujemy Chrystusa, jako Tego, który oddaje się nam z miłości. To pokarm zawierający 100% miłości bez żadnych domieszek czy zanieczyszczeń! Kto świadomie karmi się taką zdrową żywnością, godzi się na to, aby ta miłość przetwarzała go od wewnątrz, aby coraz bardziej upodabniał się do Chrystusa, czyniąc dar ze swego życia. Chrystusowe „bieżcie i jedzcie" musi się odzywać coraz wyraźniejszym echem. Wyraża je dobrze powiedzenie św. Brata Alberta Chmielowskiego: „Trzeba być dobrym jak chleb, który leży na stole i z którego każdy może sobie wziąć pożywny kęs”.

Jednocząca moc miłości

Komunia eucharystyczna umacnia i pogłębia nasz udział z tajemnicy życia Trójcy Świętej. Jednocześnie uzdalnia nas i przynagla, aby rozpoznać innych ludzi jako tak bliskich, jak członki tego samego Ciała. Duch Święty, który przemienia chleb i wino obdarza nas zdolnością „postrzegania [drugiego człowieka] jako «kogoś bliskiego», co pozwala dzielić jego radości i cierpienia, odgadywać jego pragnienia i zaspokajać jego potrzeby, ofiarować mu prawdziwą i głęboką przyjaźń" (Novo Millennio Ineunte 43). W ten sposób, głębiej niż na poziomie samych tylko emocji, możemy przekraczać barierę anonimowości i indywidualizmu. Przemieniająca moc Ducha Świętego odnawia nasze spojrzenia i sprawia, że dostrzegamy w innych ludziach „przede wszystkim to, co jest w nich pozytywne, a co należy przyjąć i cenić jako dar Boży: dar nie tylko dla brata, który bezpośrednio go otrzymał, ale także «dar dla mnie»" (Tamże).

Kościół nie posiada doskonalszego narzędzia budowania wspólnoty niż Eucharystia, która „jest najwyższym sakramentem jedności Ludu Bożego, jej stosownym znakiem i cudowną przyczyną. Sprawując Ofiarę eucharystyczną, Kościół zanosi błaganie do Boga Ojca miłosierdzia, aby udzielił swoim synom pełni Ducha Świętego, tak by stali się w Chrystusie jednym ciałem i jednym duchem" (Ecclesia de Eucharistia, n. 43).

Od pierwszych wieków Kościół posługiwał się, dla ukazania tajemniczej Komunii eucharystycznej, obrazem chleba, który powstaje z zebranych z różnych stron ziaren pszenicznych. Za sprawą Ducha Świętego, uczniowie Chrystusa karmiący się Jego Ciałem, stają się jedno w miłości ofiarnej (por. Didache).

Komunia eucharystyczna - Komunia eklezjalna

Odkrywanie prawdziwego znaczenia Komunii eucharystycznej prowadzi nas do przezwyciężania pobożności indywidualistycznej, w której wszystko zamykało się w perspektywie przyjęcia Chrystusa do swego serca. Otwarcie serca na bliźnich, którzy karmią się tym samym Ciałem Chrystusa i przez moc Ducha Świętego stają się Ciałem Chrystusa, prowadzi nie tylko do czynnej miłości bliźniego lecz domaga się także troski o prawdziwą Komunię w Ciele Chrystusa, którym jest Kościół. Jan Paweł II pisze, że „Komunia powinna być wyraźnie widoczna w relacjach między biskupami, kapłanami i diakonami, między duszpasterzami a całym Ludem Bożym, między duchowieństwem i zakonnikami, między stowarzyszeniami i ruchami kościelnymi" (Novo milleni ineunte, n. 45).

Ojciec Święty podkreśla, że poza niewidzialnym wymiarem jedności eucharystycznej (Chrystus jednoczy nas za sprawą Ducha Świętego z Ojcem i między nami), istotny jest także wymiar widzialny (Komunia w zakresie nauczania Apostołów, sakramentów i porządku hierarchicznego). „Ścisły związek, jaki zachodzi między elementami niewidzialnymi i widzialnymi komunii eklezjalnej, jest zasadniczy dla Kościoła jako sakramentu zbawienia" (Ecclesia de Eucharistia n. 35).
Prawda eucharystycznej Komunii - wspólnoty wymaga, aby każdy, kto pragnie w niej uczestniczyć był żywym członkiem wspólnoty Kościoła, w pełni przyjmującym jego eucharystyczną wiarę. „Chrystus jest prawdą i daje świadectwo prawdzie (por. J14, 6; 18, 37); sakrament Jego Ciała i Jego Krwi nie dopuszcza fałszu" (Ecclesia de Eucharistia, n. 38). Wymaga również, aby każdy, kto wchodzi w Komunię z Chrystusem poddawał się Jego Duchowi. On zaś upodabnia uczestników Eucharystii do Chrystusa uzdalniając do umierania dla samych siebie, aby przez miłość przyjąć, bez żadnych warunków, siostrę lub brata we wspólnocie, rozpoznając w nim tajemniczą obecność Pana i uznając się za członki tego samego Ciała.

Zakończenie

Każda prawdziwa wspólnota działa jak magnes - przyciąga, ponieważ odpowiada na najgłębszą tęsknotę ludzkiego serca. Doświadczenie prawdziwej jedności - komunii rodzi radość. „To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna." (J 15,11). Budowanie prawdziwej wspólnoty może być owocne tylko wówczas, gdy korzystamy z tego najdoskonalszego „narzędzia" jakim jest Eucharystia. Ducha Święty umacnia nas i poucza, aby Komunia eucharystyczna nie ograniczała się nigdy tylko do pobożnego obrzędu. Duch Święty ogarnia nas, jak chleb i wino złożone na ołtarzu, abyśmy stawali się zaczynem jedności i widzialnym znakiem nadprzyrodzonej komunii. „Aby ludzie widzieli.... i chwalili Ojca" (por. Mt 5,16); „aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał" (J 17,21). Owoce Komunii dostrzegalne w życiu naszych wspólnot i w naszym życiu osobistym, staja się nie tylko sprawdzianem autentyczności nasze Eucharystii, lecz także miarą skuteczności naszego apostolstwa.

Chrystus w Eucharystii nie daje nam czegoś, nawet bardzo cennego, lecz wydaje samego siebie za nas i oddaje się nam bez reszty, niczego nie zachowując dla siebie.