"W komunii z Bogiem"
Odwiedza nas 7 gości oraz 0 użytkowników.
Biblia - bierze ją do ręki każdy człowiek. Dla jednego jest to księga święta, dla drugiego najciekawsza książka religijna, bestseller wszechczasów. Książka dla każdego i na każdy dzień. Na wielu drogach człowiek szuka Boga. A jeśli pośród całej tej wielości i różnorodności jest jakaś najprostsza, najkrótsza i najoczywistsza droga, to jest nią zapewne ta, którą przygotował i ukazał sam Bóg - Pismo święte, Biblia.
W konstytucji soborowej o Objawieniu Bożym w nr 21 -25 czytamy: „Kościół miał zawsze we czci Pisma Boże, podobnie jak samo Ciało Pańskie... Wierni winni mieć szeroki dostęp do Pisma świętego... sobór prosi wszystkich wiernych, by przez częste czytanie Pisma świętego nabywali wzniosłego poznania Jezusa Chrystusa". Jan Paweł II przekazując w roku 1984 Biblię Tysiąclecia młodzieży akademickiej pisał: „Przekazując Młodzieży Akademickiej w Polsce Biblię Tysiąclecia życzę, aby odnajdywała w niej Chrystusa, który jest Prawdą, Drogą i Życiem", a przygotowując Kościół na Jubileusz 2000 roku w liście apostolskim „Tertio millennio adveniente” (40) zaznaczył: "Aby poznać prawdziwą tożsamość Chrystusa, chrześcijanie powinni powrócić z odnowionym zapałem do Biblii".
Słowo Boże jest mocą przenikającą nasze życie, mocą, która nas może przemienić. Pismo staje się narzędziem, dzięki któremu moc Boża obejmuje nas, przekształca i prowadzi do pełniejszego życia. Słuchanie słowa Boga, mówionego przez słowa Pisma, może pociągnąć nas głębiej do zjednoczenia z samym Bogiem; Pismo staje się narzędziem, dzięki któremu moc Boża obejmuje nas, przekształca i prowadzi do pełniejszego życia.
Warto zastanowić się, jak należy czytać Pismo św., aby słowo Boże pomogło nam przemieniać nasze życie i prowadzić do zjednoczenia z Bogiem.
Podstawową zasadą jest systematyczne czytanie Pisma św., w miarę możności codzienne. Codzienne czytanie powinno stać się nieodłączną częścią naszego duchowego pożywienia oraz przyzwyczajeniem Czytania Pisma to niejadanie kolacji w towarzystwie w eleganckim lokalu przy rzadkich i uroczystych zjazdach, to jest kolacja, którą spożywamy co wieczór. I tak jak codzienna kolacja nas pożywia, tak codzienne czytanie Pisma wniesie siłę Bożą w nasze codzienne życie.
Przez całe nasze życie Bóg ustawicznie powołuje nas do wzrastania w miłości i apostolstwie. Cały czas musimy słuchać Jego słowa. Nasza potrzeba czytania Pisma, by słuchać głosu Boga, nigdy się nie kończy. W ten sposób złożoność Pisma i jego niewyczerpane głębie nie zniechęcą nas do czytania. Nie jesteśmy powołani do czytania Biblii, by zdać egzamin pod koniec miesiąca lub pod koniec roku.
Będziemy wzrastać w jedności z Bogiem, gdy rozpoczniemy plan codziennego czytania Pisma i będziemy kontynuować go wiernie. Mamy 1440 minut, by przeżyć każdy dzień. Jeżeli 15 lub tylko kilka minut poświęcimy na modlitewne słuchanie słowa Bożego, to zmieni ono następne minuty naszego dnia. Jeżeli spędzimy kilka minut sam na sam z Bożym słowem każdego dnia, dzień po dniu, w ciągu naszego życia, odegrają one znaczną rolę w naszej przemianie w Chrystusie.
Tu uwaga: Biblia nie jest księgą magiczną. Ona sama nie może zmienić naszego życia bez względu na to ile, jak dużo ją czytamy. Ale może ona być środkiem, za pomocą którego Duch Święty, który natchnął autorów Biblii, może natchnąć nas, byśmy weszli do świata, o którym czytamy. Rzeczą świętą w Piśmie jest to, że przez słowa Pisma możemy słuchać słów Boga i przez posłuszeństwo słowu Bożemu możemy być przemienieni na Jego wzór.
Krótko mówiąc, Biblia to nie książka do nauczenia i opanowania jak książka do historii starożytnej. Nie jest to też „kryminał”, który możemy przeczytać raz, by dowiedzieć się „kto to zrobił” i odłożyć. To książka, do której trzeba wracać co
dzień, jeszcze raz czytając znane urywki, by głębiej wejść w tajemnicę, którą objawiają.
2. Rodzaje czytania
2.1. Są różne rodzaje czytania Pisma, każde z nich ma swoje własne cechy i tempo. Czasami jest lepiej czytać raczej szybko całą Ewangelię albo dłuższy jej fragment, żeby uzyskać ogólne o niej pojęcie. Korzystne jest np. czytanie niektórych krótszych listów św. Pawła, tak jak gdybyśmy czytali jakikolwiek list, który otrzymujemy: czytając go od początku do końca i potem jeszcze raz wolniej. Ten sposób raczej szybkiego czytania jest także wskazany dla wielu części Starego Testamentu, szczególnie ksiąg historycznych. Ten sposób czytania dłuższych części daje ogólne pojęcie; ważniejsze fragmenty mogą być zaznaczone dla późniejszego uważnego czytania i refleksji.
2.2. Odmienną metodą może być intensywna medytacja nad pojedynczym wersetem albo kilkoma wersetami z Pisma. Celem tego sposobu jest nie przeczytanie nowego materiału lecz najpełniejsze zrozumienie pojedynczej myśli i refleksja nad jej zastosowaniem we własnym życiu. Jest wiele wersetów w Piśmie, których znaczenia nie wyczerpiemy w ciągu całego życia. Pomiędzy czytaniem długich fragmentów lub całych ksiąg, a intensywną refleksją nad kilkoma wyrazami znajduje się ten rodzaj czytania, który powinien stanowić podstawę naszego codziennego czytania Pisma św. Czytanie to nie charakteryzuje się pragnieniem poznania pewnej ilości materiału ani próbą pełnego zrozumienia każdego pojedynczego wersetu. Jest to uważne czytanie z przerwami na refleksję nad znaczeniem tego, co się czyta. Jest to czytanie wolne, spokojne, z pełną koncentracją uwagi na szczegółach i odcieniach. Jest to czytanie z rozważaniem, pozwalającym zatrzymywać się nad każdym wersetem, który zwróci naszą uwagę. Ten rodzaj czytania poleca się stosować w naszym codziennym obcowaniu ze Słowem Bożym.
2.3. W miarę jak wzrastamy w naszym czytaniu Pisma, może okazać się, że czas przeznaczony na czytanie jest niewystarczający i potrzeba będzie na to więcej czasu. Dodatkowy czas jednak będzie zwykle przeznaczony w większym stopniu na modlitwę, niż na czytanie.
W miarę jak wzrastamy w naszym rozumieniu Biblii, będziemy chcieli spędzać czas, czytając naraz całą księgę Biblii lub czytając książki o Biblii. Pozostały czas powinien być przeznaczony na studia Pisma św.
Naszym pierwszym celem jednak powinno być codzienne czytanie Pisma, czas, który będzie dojrzewał przez modlitwę. Nasze czytanie Pisma powinno być prowadzone w ten sposób, byśmy uchwycili znaczenie nie tylko naszym umysłem ale i sercem.
Ten typ czytania może być porównany do oglądania wielkiego obrazu lub czy-tania poezji. Celem patrzenia na obraz nie jest szybkie spojrzenie i stwierdzenie: „Ten obraz przedstawia przyrodę”, by przejść dalej. Sztuka musi być oglądana rozmyślnie, ze skierowaniem uwagi zarówno na kolor jak i rysunek, na temat i szczegóły. Tak samo z czytaniem wiersza: poezji nie służy szybkie czytanie, ani nie powinna być raz przeczytana i odłożona. Poezja jest po to, żeby czytać ją wolno, przeżywać i czytać wielokrotnie. Słowo Boże musi być również czytane wolno tak, by można było się w nim „rozsmakować”.
3. Wskazówki praktyczne
3.1. Znalezienie czasu.
Najczęstszą przeszkodą jest znalezienie właściwego czasu. Rano spieszymy się, wieczorem jesteśmy zmęczeni, a czytanie Pisma św. wymaga większego wysiłku, niż bierne oglądanie telewizji. Podejrzewam, że większość z nas mogłaby przedstawić całą listę przyczyn, z powodu których nie ma właściwego czasu w jakiejkolwiek porze naszego dnia. Może byłoby dobrze zrobić taką listę, a potem mimo wszystkich przeszkód wybrać określony czas – rano, wieczorem lub w ciągu dnia.
3.2. Porządek czytań.
Od czego zacząć czytanie? Dla kogoś, kto po raz pierwszy styka się z Biblią byłoby złym pomysłem rozpocząć czytanie od pierwszego rozdziału i wiersza Księgi Rodzaju i planować czytanie aż do ostatniego wiersza ostatniego rozdziału Księgi Apokalipsy. Księgi Biblii nie występują w takiej kolejności, w jakiej zostały napisane, ani nawet w historycznej kolejności wydarzeń. Nie ma szczególnej korzyści, gdy zaczniemy czytanie Pisma od Księgi Rodzaju, ma to nawet pewne ujemne strony. Jest bardzo prawdopodobne, że czytając w ten sposób, utkniemy gdzieś w drodze i zniechęceni porzucimy nasze czytanie.
Najlepiej zacząć czytanie od Nowego Testamentu, od Ewangelii, potem Dzieje Apostolskie i listy. Najpierw te krótkie, potem dłuższe. Księgę Apokalipsy po-winniśmy przeczytać na samym końcu.
Gdy chodzi o Stary Testament, to wybiórcze czytanie jest tu właściwsze; spisy genealogiczne mogą być skracane lub opuszczone przy pierwszym czytaniu. Pierwsze 5 ksiąg Starego Testamentu stanowi podstawę Bożego przymierza z Jego ludem wybranym. Księgi historyczne (w szczególności księga Jozuego, Sędziów, Samuela i księgi Królewskie) są tłem dla zrozumienia ksiąg prorockich. A te z kolei – specjalnie księga Izajasza – dostarczają niezbędnych podstaw do zrozumienia Nowego Testamentu. Inne księgi Starego Testamentu: księgi, które zawierają mądrość, przysłowia, modlitwy i narodowe opowiadania Izraelitów, mogą być czytane w tym podstawowym układzie.
3.3. Modlitwa przed czytaniem.
Najważniejszym z praktycznych wskazań w kierunku czytania Pisma jako Słowa Bożego jest poprzedzanie czytania modlitwą. Nie musi to być długa modlitwa, np. „Panie, mów do mnie”. Trzeba nam zwrócić nasze serce i umysł do Boga. Czytamy Pismo nie dla samego czytania. Czytamy – dla słuchania Tego, który nas kocha.
Najlepiej zacząć to słuchanie przez zwrócenie się ku Bogu – tak jak zwracamy się w kierunku kogoś, kto mówi do nas i kogo chcemy słuchać. Kiedy słuchamy kogoś, najpierw zwracamy uwagę na to co on mówi, a nie na inne sprawy toczące się wokół nas. To jest zarówno nieuprzejme, jak również utrudnia porozumienie. To tak jakbyśmy próbowali oglądać telewizję czy czytać gazetę, kiedy prowadzi-my rozmowę. Podobnie z Pismem świętym. Najpierw powinniśmy zwrócić naszą uwagę w kierunku Tego, kogo chcemy słuchać, musimy wyłączyć wszystko inne, nie w celu odseparowania się od świata, lecz dlatego, że zwykle możemy czynić tylko jedną rzecz w danej minucie.
Prostym aktem skierowania naszego umysłu i serca do Boga jest modlitwa i ona musi być także początkiem czytania Pisma św. jako Słowa Bożego. Może to zabrać nam trochę czasu. Jeżeli jesteśmy szczególnie zaabsorbowani innymi obowiązkami i zmartwieniami, możemy siedzieć cicho przez kilka minut odpoczywając, usuwając trudności z naszego umysłu. Jest właściwą i konieczną rzeczą powierzyć wszystkie nasze troski Panu w modlitwie.
W naszej modlitwie przed czytaniem powinniśmy prosić Boga o dwie rzeczy:
(1) Powinniśmy prosić, by ten sam Duch Święty, który przewodził pisaniu Pisma, był teraz obecny w nas, inspirując nasze prawidłowe i coraz głębsze zrozumienie tego, co czytamy.
(2) Powinniśmy także prosić o umocnienie, by to, co czytamy, stanowiło część naszego życia. Św. Jakub pisze: „Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami”(Jk 1, 22).
4. Studium
Właśnie wtedy przybył do Jerozolimy oddać pokłon Bogu Etiop, dworski urzędnik królowej etiopskiej, Kandaki, zarządzający całym jej skarbcem, i wracał, czytając w swoim wozie proroka Izajasza. „Podejdź i przyłącz się do tego wozu” – powiedział Duch do Filipa. Gdy Filip podbiegł, usłyszał, że tamten czyta proroka Izajasza: „Czy rozumiesz, co czytasz?” – zapytał. A tamten od-powiedział: „Jakżeż mogę rozumieć, jeśli mi nikt nie wyjaśni?” I zaprosił Filipa, aby wsiadł i spoczął przy nim (Dz 8, 27-31).
Ta historia pokazuje, że Etiopczyk, który znał wprawdzie języki biblijne: hebrajski i grecki, potrzebował pomocy z zewnątrz. I dziś Duch Święty działa przy pomocy naturalnych środków. Zacząć rozumieć Słowo Boże możemy jedynie dzięki oświeceniu przez Ducha, który nam je podał. „Tego, co Boskie nie zna nikt, tylko Duch Boży”, „gdyż Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga” /2 Kor. 2,8/. Zbawiciel obiecał swoim naśladowcom: „Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy... Z mojego weźmie i wam objawi” /J 16,13.14/. Bóg pragnie od nas kształcenia umysłu, a właśnie studiowanie Pisma Świętego jak żadne inne studium, wzmacnia i rozwija siły umysłu. Musimy wystrzegać się tylko pokusy wywyższenia naszego umysłu, który poddany jest słabości i ułomności ludzkiej. Aby Pismo Święte stało się dla nas zrozumiałe, abyśmy mogli pojąć całą prawdę, musimy posiąść cnotę pokory i dziecięcą wiarę, gotową do nauki i oczekującą pomocy Ducha Świętego. Poczucie mądrości Bożej, a naszej bezsilności w ogarnięciu Jego wielkości, powinno napełnić nas pokorą. Otwierajmy Pismo z taką świętą bojaźnią, z jaką stawalibyśmy przed obliczem Boga. Gdy bierzemy Biblię do ręki, umysł nasz musi uznać wyższość jej autorytetu, a serce i rozum muszą ukorzyć się przed wielkim „JAM JEST”. Biblia zawiera wiele rzeczy pozornie trudnych i niejasnych, jednak Bóg może je objawić tym, którzy pragną je zrozumieć. Ale nie prowadzeni przez Ducha Świętego będziemy zawsze skłonni do przekręcania i niewłaściwej interpretacji Pisma. Wielu ludzi czyta Biblię bez pożytku, a nawet ze szkodą dla siebie. Kiedy otwieramy Słowo Boże bez należytej czci i bez modlitwy, kiedy nie kierujemy myśli i uczuć ku Bogu i w zgodzie z Jego wolą, umysł nasz zaciemniają wątpliwości, które przy niewłaściwym badaniu Biblii zasilają nasze niedowiarstwo. Wówczas wróg opanowuje myśli i sugeruje fałszywą interpretację Pisma. Jeśli ludzie nie będą dążyli do jedności z Bogiem w słowach i czynach, nawet najstaranniej wykształceni mogą błędnie rozumieć Pismo Święte, a ich wyjaśnieniom prawdy nie można ufać. Ci, którzy w Biblii szukają tylko sprzeczności, nie mają duchowej wyobraźni. Spaczoną wyobraźnią ujrzą wiele powodów do zwątpienia i do niewiary w to, co naprawdę jest jasne i proste. Choćbyśmy się starali ukryć prawdziwe przyczyny naszych wątpliwości, to jednak musimy sobie zdać sprawę, że w większości przypadków tkwią one w upodobaniach do grzechu. Nauki i zakazy Boże nie odpowiadają sercu pełnemu pychy i nieprawości, toteż łatwiej wątpią w prawdziwość Słowa Bożego ci, którzy odmawiają posłuszeństwa wymaganiom Bożym. Chcąc poznać prawdę, musimy szczerze jej pragnąć i dać dowód dobrej woli w akcie posłuszeństwa. Badając Biblię w tym duchu, znajdziemy w niej obfite dowody, że jest ona Słowem Bożym. Będziemy mogli osiągnąć zrozumienie prawd, które uczynią nas ludźmi żyjącymi w komunii z Bogiem.